Wołowina po burgundzku – boeuf bourguignon

Wołowina po burgundzku, czyli klasyczne boeuf bourguignon, to kwintesencja francuskiej kuchni – aromatyczna, bogata w smaku i doskonała na wyjątkowe okazje. Dzięki prostym składnikom i odrobinie cierpliwości przygotujesz danie, które zachwyci każdego miłośnika kulinarnych podróży. Sprawdź, jak łatwo możesz przenieść smak Burgundii do swojej kuchni!
Przepis na wołowinę po burgundzku czyli boeuf bourguignon
Moja ocena potrawy
Stopień trudności
Potrzebny czas
300 min.
Liczba porcji
12
Kaloryczność
Kuchnia
580 kcal
francuska

Wołowina po burgundzku (boeuf bourguignon) to jedno z najsłynniejszych dań kuchni francuskiej, które wywodzi się z regionu Burgundii – krainy słynącej z doskonałych win i bogatej tradycji kulinarnej. Początkowo była to potrawa rustykalna, przygotowywana przez lokalnych rolników jako sposób na wykorzystanie tańszych, twardszych kawałków mięsa, które dzięki długiemu duszeniu w winie stawały się miękkie i pełne smaku.

Światową popularność wołowina po burgundzku zyskała w XX wieku, szczególnie za sprawą Julii Child, która w swojej przełomowej książce Mastering the Art of French Cooking opisała to danie jako idealny przykład prostoty i elegancji francuskiej kuchni. Jej program kulinarny sprawił, że wołowina po burgundzku trafiła na stoły amerykańskie i stała się symbolem wykwintnego gotowania w domowym zaciszu. Dzięki Julii Child danie to stało się nie tylko klasykiem, ale także inspiracją dla domowych kucharzy na całym świecie, pragnących odkrywać tajniki kuchni francuskiej.

W stosunku do francuskiego kanonu tego dania zastosowałem następujące zmiany:

  1. Stosuję bulion wołowy, choć w klasycznym przepisie często używa się wyłącznie wina jako płynu do duszenia, czasem z niewielkim dodatkiem wody.
  2. Klasyczna wersja zakłada użycie świeżych cebulek perłowych, które są karmelizowane na maśle z dodatkiem cukru. Ja stosuję cebulki konserwowe lub szalotki.
  3. Tradycyjny przepis rzadziej zawiera pomidory lub ich przetwory. Dodatek koncentratu to regionalna modyfikacja lub sposób na wzmocnienie smaku. Niewiele to zmienia w smaku, a stanowi pewne uproszczenie.
  4. W klasycznym przepisie wytopiony tłuszcz z boczku jest kluczowym elementem smaku i rzadko dodaje się oliwy. Ja do smażenia mięsa używam również oliwy.
  5. W większości tradycyjnych przepisów mięso nie jest obtaczane w mące przed smażeniem. Jeśli mąka jest używana, to raczej do zagęszczenia sosu na końcu gotowania.

Składniki

    •  
    • 1,5 kg karkówki wołowej (może być też udziec wołowy lub łopatka)
    • 250 g wędzonego, gotowanego boczku (w kawałku, ze skórą)
    • 200 g marchewki (ok. 2 średnie sztuki)
    • 200 g cebuli (ok. 2 średnie sztuki)
    • 1 łyżka oliwy
    • 300 ml czerwonego wina (najlepiej Burgund)
    • 500 ml bulionu wołowego (lub rosół wołowy w kostce)
    • 1 łyżka koncentratu pomidorowego (lub 3 łyżki pulpy pomidorowej)
    • 2 ząbki czosnku
    • 1/2 łyżeczki tymianku
    • 2 liście laurowe
    • 1 łyżeczka soli
    • 1/4 łyżeczki pieprzu
    • mąka do oprószenia mięsa
    • 500 g pieczarek
    • 200 g surowych szalotek lub 1 słoik cebulek perłowych
    • 1 łyżka masła
    • natka pietruszki do dekoracji

    Sposób przygotowania

    1. Najpierw oczyszczam wołowinę i kroję na dość duże kawałki, mniej więcej 3-4 cm. Odstawiam, żeby się ogrzały do temperatury pokojowej i lekko obsuszyły. 
    2. Boczek kroję w małą kostkę, odcinając skórę, i podsmażam go na patelni na niedużym ogniu. Kiedy tłuszcz się wytopi, wyjmuję boczek łyżką cedzakową i przekładam do dużego garnka. Boczek nie może być przypalona, a jedynie przyrumieniony.
    3. Potem delikatnie obtaczam mięso w mące i bardzo dokładnie otrzepuję nadmiar. Obtaczanie mięsa w mące jest opcjonalne. Czasami tak robię, a czasami nie. 
    4. Na tej samej patelni, na której wcześniej podsmażałem boczek, na wytopionym tłuszczu partiami obsmażam kawałki mięsa na złoty kolor. Jeżeli tłuszczu jest za mało, dodaję oliwy. Ważne, by smażyć je krótko – chcę zamknąć soki w środku, nie przesmażając mięsa. Każdą partię mięsa przekładam do garnka z boczkiem.
    5. Kiedy mięso jest już w garnku, dolewam tyle bulionu, by było przykryte.
    6. Na tej samej patelni smażę pokrojoną w plasterki marchewkę i cebulę, aż cebula się zezłoci. Przekładam je do garnka z mięsem i znów dolewam trochę bulionu.
    7. Dodaję koncentrat pomidorowy, czerwone wino, liście laurowe i tymianek. Na końcu dorzucam drobno posiekany czosnek.
    8. Przykrywam garnek i wkładam go do piekarnika nagrzanego do 160°C. Mięso piekę przez około 3 godziny, sprawdzając co jakiś czas, czy sos delikatnie wrze. Jeśli wolę gotować na kuchence, ustawiam minimalny ogień.
    9. W międzyczasie, jeśli używam świeżych szalotek, gotuję je w małym garnku z odrobiną wody i papierem pergaminowym. Szalotki powinny się lekko skarmelizować, gdy woda odparuje.
    10. Pieczarki myję i kroję na ćwiartki (jeśli są większe), a potem podsmażam je na maśle na złoty kolor.
    11. Po około 3 godzinach wyjmuję garnek z piekarnika i doprawiam danie solą oraz pieprzem. Gotuję jeszcze przez godzinę, by smaki dobrze się połączyły.
    12. Kiedy mięso jest miękkie i rozpada się pod widelcem, wyjmuję je kawałek po kawałku i przekładam na talerz. Sos przecedzam przez sito, by był gładki. Jeśli jest za rzadki, gotuję go, aż nabierze odpowiedniej konsystencji.
    13. Na talerzu układam mięso, polewam je sosem i dodaję na wierzch pieczarki, cebulki i opcjonalnie boczek. Dekoruję całość natką pietruszki.
    14. Podaję z bagietką i kieliszkiem burgunda – klasyczny duet, który zawsze się sprawdza.

    Dodaj komentarz

    Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *