Patrząc na listę składników niech Was nie zmyli ich prostota. Ten przepis jest hołdem dla minimalizmu, którą urzeka ta potrawa. Dla mnie to kwintesencja świeżości i smaku lata oraz popołudnia spędzonego na tarasie. Sałatka ta nie wymaga skomplikowanych technik ani specjalnej pracochłonności. Smakuje ona najlepiej świeża, maksymalnie po kilku godzinach od przygotowania. By zapobiec wypływaniu soku z ogórków stosuję małą sztuczkę z solą – taką, którą znały już nasze babcie. Ten klasyk z nutą nowoczesności będzie idealnym dodatkiem do dań z rusztu albo lekką przekąską w połączeniu z focaccią czy bułeczką w upalny dzień.