Maślany überplacek drożdżowy à la Mirek

Ten maślany überplacek to prawdziwa gwiazda domowego wypieku – wilgotny, puszysty, z rozpływającą się w ustach kruszonką i delikatnym cytrusowym akcentem. Idealny na rodzinne spotkania lub leniwe niedzielne popołudnia.
Przepis na maślany placek drożdżowy
Moja ocena potrawy
Stopień trudności
Potrzebny czas
240 min.
Liczba porcji
16
Kaloryczność
Kuchnia
375 kcal
polska

Drożdżowy placek to esencja wspomnień z dzieciństwa, które pachną babciną kuchnią i ciepłym mlekiem z miodem. Tak, tak – to jeden z wypieków mojej Babci Jadzi. Niestety, oryginalny przepis gdzieś przepadł, ale ponieważ bardzo często byłem przez Babcię wykorzystywany w charakterze kuchcika, trochę zapamiętałem.

Ten przepis, choć osadzony w klasycznej tradycji, przeszedł lifting w duchu współczesnego cukiernictwa. Odkąd pamiętam, eksperymentowałem z proporcjami masła, cukru czy rodzajami mąki, by dojść do oczekiwanej, idealnej konsystencji i smaku. Dzięki temu przepis ma w sobie coś i z włoskiej panettone, jak i francuskiej brioche, a jednocześnie pozostaje swojskim, babcinym klasykiem.

Czy to najlepszy placek drożdżowy na świecie? Cóż, uczciwie przyznam, że jeszcze lepszy jadłem w Słodki Słony na Mokotowskiej, ale nie wstydzę się stwierdzić, że mój wypiek jest naprawdę wyśmienity.

Chcąc odtworzyć babcine metody, inspiracji szukałem również w przepisach sprzed lat, a dokładniej w recepturze Lucyny Ćwierczakiewiczowej z jej słynnej książki kucharskiej z 1870 roku. W ten sposób połączyłem tradycję z odrobiną własnej inwencji – trochę więcej masła, szczypta współczesnych udogodnień i voilà: oto mój maślany überplacek drożdżowy!

Składniki ciasta (na dużą blachę piekarnika, ok. 6000 kcal)

    • 800 g mąki wysokobiałkowej – najlepsza będzie tipo 00 lub Manitoba

    • 40 g drożdży świeżych lub 13 g suszonych 

    • 5 jajek – w temperaturze pokojowej

    • 200 g cukru 

    • 200 g masła – więcej masła to więcej radości!

    • 380 ml ciepłego mleka – nie gorącego!

    • solidna szczypta soli

    • 300 g rodzynek (lub pół na pół z kandyzowaną skórką pomarańczową)

    • skórka starta z jednej cytryny

    • aromat pomarańczowy, jeśli nie dodajesz skórki pomarańczowej

    • 20 g masła do wysmarowania formy

Składniki kruszonki

    • 240 g mąki

    • 160 g cukru

    • 200 g masła

Sposób przygotowania

  1. Rozczyn: W miseczce mieszam drożdże z łyżeczką cukru i łyżeczką mąki, po czym dolewam 3-4 łyżki ciepłego mleka (nie gorącego!). Miseczkę wkładam do naczynia z wodą o temperaturze około 30°C – to mój sprawdzony patent na stworzenie „ciepłego miejsca” dla drożdży. Po około 15 minutach zaczyn powinien pięknie wyrosnąć.
  2. Ciasto: Do dużej miski (około 3 litry) wlewam roztopione masło, dodaję mąkę, ciepłe mleko, jajka w temperaturze pokojowej, cukier, startą skórkę cytryny oraz aromat pomarańczowy. Sięgam po mikser z hakiem do ciasta i zaczynam wyrabianie, aż masa zacznie odchodzić od ścianek miski. Czasem wymaga to cierpliwości i dobrej kondycji – wyrabiam ciasto przez co najmniej 30 minut. Można oczywiście użyć maszyny do wyrabiania ciasta, jak KitchenAid. Gładkie, elastyczne ciasto to klucz do sukcesu. Pamiętajmy jednak, że konsystencja i tak poprawi się po wstępnym wyrośnięciu.
  3. Pierwsze wyrastanie: Wyrobione ciasto zostawiam w misce, którą wstawiam do tej samej ciepłej wody, w której pracował rozczyn. Po około 30 minutach ciasto powinno podwoić swoją objętość. Z korzyścią dla placka pierwsze wyrastanie można połączyć z sezonowaniem w lodówce przez 4-24 h.
  4. Rodzynki: W tym czasie namaczam rodzynki w wodzie, czasem z dodatkiem rumu dla wzbogacenia smaku.
  5. Formy: Przygotowuję dwie prostokątne formy o długości około 30 cm lub jedną dużą blaszkę z piekarnika. Smaruję je masłem i oprószam bułką tartą, ewentualnie wyrwy wykładam papierem do pieczenia.
  6. Kruszonka: Zabieram się za kruszonkę. Do miski wrzucam mąkę, cukier i posiekane masło i wyrabiam ręcznym mikserem z końcówkami do wyrabiania ciasta (grube druty). Po pewnym czasie mieszanina zacznie przypominać piasek z plaży, bo po chwili zacząć się zbijać w większe kawałki. Wtedy kończę wyrabianie ręcznie, zagniatając ciasto rękami przez dosłownie 20 sekund. Na koniec zawijam ciasto w folię kuchenną i wstawiam do lodówki na minimum 30 minut. Kruszonkę można przygotować wcześniej i zamrozić. Trzeba tylko pamiętać, by znalazła się w zamrażarce w pudełku lub w grubej folii, żeby nie przeszła innymi zapachami.
  7. Rodzynki do ciasta: Gdy ciasto wyrośnie, dodaję do niego namoczone rodzynki, delikatnie wyrabiam ręcznie i przekładam do przygotowanych form. Nie martwię się, jeśli ciasto lekko opadnie – przy następnym wyrastaniu znów nabierze objętości.
  8. Drugie wyrastanie: Formy z ciastem zostawiam w temperaturze pokojowej na około 1,5 godziny. W tym czasie ciasto powinno prawie wypełnić formy.
  9. Przygotowanie do pieczenia: Wyrównuję powierzchnię ciasta, smaruję ją wodą, mlekiem lub syropem z kandyzowania skórki pomarańczowej. Niekiedy używam roztrzepanego jajka z mlekiem (1:1).
  10. Kruszonka: Posypuję ciasto przygotowaną kruszonką, formując w palcach spore kawałki. Można też odrywać mniejsze kawałki kruszą ciasto w palcach. To oczywiście to indywidualnych upodobań.
  11. Pieczenie: Ciasto piekę w 190°C przez 40 minut, bez termoobiegu, używając obu grzałek (górnej i dolnej). Na spodzie piekarnika stawiam talerz z wodą, by zapewnić wilgotne warunki pieczenia. Formy kładę na kratce, a nie na blasze. Jeśli pod koniec pieczenia ciasto nie jest wystarczająco zrumienione, podnoszę temperaturę na 220°C na ostatnie 5 minut. Zawsze sprawdzam patyczkiem, czy ciasto jest upieczone – jeśli patyczek jest suchy, wyjmuję je z piekarnika. Jeśli ciasto nadal jest surowe, zmniejszam temperaturę do 180°C i piekę kolejne 10 minut.
  12. Studzenie: Po lekkim ostudzeniu wyjmuję placek z formy i zostawiam go w ciepłym piekarniku, by jeszcze trochę odpoczął.
  13. Przechowywanie: Placek drożdżowy smakuje najlepiej na świeżo, ale świetnie się też mrozi. Zamrożone kawałki rozmrażam w kuchence mikrofalowej, używając programu rozmrażania – dzięki temu ciasto smakuje niemal jak dopiero co upieczone.

Uwagi

  1. Mąka to podstawa. Powinna mieć sporo glutenu. Najlepsze ciasto wychodzi mi z mocnej, włoskiej mąki do pizzy, ew. z mąki Manitoba
  2. Wyrabianie – Długie wyrabianie ciasta pozwala na wytworzenie elastycznej siatki glutenowej, czyli z białka obecnego w pszenicy. Dzięki niemu ciasto zwiększa swoją objętość bez rozrywania się. Wyrobione ciasto powinno być sprężyste, nie klejące i łatwo odchodzić od ręki.  Ciasto jest dobrze wyrobione, jeśli po naciśnięciu palcem i zrobieniu niewielkiego dołka, z powrotem utworzy gładką powierzchnię. Pracę ułatwi wyrobienie ciasta mikserem przy pomocy haka drożdżowego lub w maszynie do pieczenia chleba, która dodatkowo podgrzewa misę, w której ciasto potem wyrasta. Nie przecież lubi ręczne wyrabianie.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *