Bigos à la Ryszard

Bigos to jedno z najbardziej charakterystycznych dań polskiej kuchni, a każda rodzina ma na niego swój sekretny przepis. Mój Tata, miłośnik kulinarnych eksperymentów, opracował wersję idealną – pełną mięsa, z delikatnym dodatkiem kapusty i aromatycznych przypraw. Dzięki pieczeniu w piekarniku bigos jest perfekcyjnie doprawiony i nigdy się nie przypala.
Przepis na tradycyjny polski bigos
Moja ocena potrawy
Stopień trudności
Potrzebny czas
300 min.
Liczba porcji
30
Kaloryczność
Kuchnia
-
polska

Bigos to prawdziwy symbol polskiej tradycji kulinarnej – każda rodzina przyrządza go inaczej, dostosowując proporcje kapusty, mięsa i przypraw do własnych upodobań. Ten przepis jest próbą odtworzenia bigosu przyrządzanego przez mojego Tatę, jest efektem wieloletnich poszukiwań i inspiracji, w tym dziełem Lucyny Ćwierczakiewiczowej. To bigos w najlepszym wydaniu – w idealnych proporcjach 50:50 między kapustą a mięsem, z dodatkiem aromatycznych grzybów, śliwek i czerwonego wina.

Rozumiem, że tak jak w nie ma jednego przepisu na lasagnę we Włoszech, tak i w Polsce, każdy dom ma swoją bigosową tradycję. Niekiedy jednak, gdy jestem gdzieś częstowany bigosem, takim biednym, z małą ilością składników, za to z nawaloną do nieprzyzwoitości kiełbasą, nie mogę się nadziwić, że to też jest bigos. 

Mój bigos zawsze przygotowuję w piekarniku, co gwarantuje, że nic się nie przypali, a smaki mają czas idealnie się połączyć. Już zaraz po przyrządzenie to danie smakuje wyśmienicie, a po każdym odgrzaniu smakuje jeszcze lepiej. Oto, jak przygotowuję ten rodzinny klasyk – krok po kroku.

Składniki

  • 2 kg kapusty średnio kiszonej bez marchewki,
  • 1 kg wieprzowiny, najlepiej szynka lub karkówka
  • 1 kg wołowiny bez kości, najlepiej pręga lub udziec
  • 0,6 kg chudego boczku lub szynki, a w ostateczności kiełbasy,
  • 60 g masła
  • 50 g słoniny (zamiast niej można użyć inny rodzaj tłuszczu, np. olej słonecznikowy lub sojowy)
  • 100 ml czerwonego, półwytrawnego wina
  • 2 czubate łyżeczki 30% koncentratu pomidorowego2
  • 50 grzybów suszonych (mogą być podgrzybki, ale warto dorzucić trochę borowików – więcej na pewno nie zaszkodzi),
  • 200 g cebuli,
  • 750 ml domowego bulionu wołowego, bulionu zrobionego z kostki bulionowej lub po prostu wody,
  • 8 listków laurowych,
  • 10 ziaren ziela angielskiego,
  • 30 ziaren pieprzu czarny (według gustu)
  • 3-4 ząbki czosnku – rzecz gustu, ale nie za dużo, żeby nie był dominujący,
  • 200 g pokrojonych śliwek suszonych,
  • ok. 2-3 łyżeczek soli
  • opcjonalnie ok. 1-2 łyżeczek cukru, jeśli kapusta jest bardzo kwaśna
  • 2 łyżki mąki przennej

Sposób przygotowania

  1. Przygotowanie grzybów i śliwek – Zaczynam od namoczenia grzybów i śliwek w ciepłej wodzie. Pilnuję, żeby użyć niewielkiej ilości wody – to ważne, by nie straciły głębi smaku. Grzyby moczę kilkanaście minut, tylko do zmięknięcia, a śliwki kroję i usuwam pestki.
  2. Krojenie składników – Mięso kroję na kawałki wielkości około 1–1,5 cm. Kapustę mocno odciskam i kroję, zostawiając sok, by ewentualnie wyregulować kwasowość. Cebulę kroję w piórka lub półpiórka, a przyprawy mielę w młynku, żeby goście nie trafili na niespodziewane kulki pieprzu czy ziela angielskiego.
  3. Podsmażanie mięsa i cebuli – Najpierw wytapiam tłuszcz ze słoniny lub podsmażam boczek, który potem trafia do garnka. Na tym samym tłuszczu smażę partiami mięso, aż się ładnie zarumieni. Każdą porcję przekładam do garnka. Gdy mięso jest gotowe, na tej samej patelni podsmażam cebulę na jasny brąz, dodaję wino i redukuję je, by pozbyć się alkoholu. Wszystko ląduje w garnku.
  4. Łączenie składników – Do garnka wrzucam kapustę, grzyby, śliwki i pozostałe składniki, zostawiając sól i cukier na później. Całość zalewam bulionem, doprowadzam do wrzenia i wkładam do piekarnika rozgrzanego do 130°C. Duszę bigos przez 4–5 godzin, aż mięso, zwłaszcza wołowina, będzie idealnie miękkie.
  5. Wykończenie bigosu – Pod koniec gotowania doprawiam bigos solą i, jeśli potrzeba, cukrem, dopasowując smak. Przygotowuję zasmażkę na maśle z mąką i dodaję ją do bigosu, dokładnie mieszając. Podgrzewam jeszcze kilka minut, a potem odstawiam do ostygnięcia.
  6. Przechowywanie i odgrzewanie – Ostudzoną potrawę wystawiam na balkon lub w inne chłodne miejsce – nigdy nie przykrywam gorącego bigosu, żeby uniknąć jego zepsucia. Bigos najlepiej smakuje po kilku dniach i kilkukrotnym odgrzaniu.

Uwagi

  1. Dodawanie wędliny nie jest zgodne z kanonem tradycyjnego polskiego bigosu.
  2. Koncentrat pomidorowy nie jest uznawany przez bigosowych ortodoksów.

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *